
Mięta w herbacie, rumianek w kosmetyku, ekstrakt w suplemencie diety – zanim roślina trafi na półkę, ktoś musi ją wyhodować, ocenić jej jakość i bezpiecznie przetworzyć. Tego uczy kierunek technologia roślin leczniczych i prozdrowotnych na Uniwersytecie Rolniczym w Krakowie: inżynierskie studia na styku ogrodnictwa, chemii i żywienia człowieka — a na końcu możesz sprawdzić, czy zielarska ścieżka jest dla Ciebie.
Technologia roślin leczniczych i prozdrowotnych to studia I stopnia na Wydziale Biotechnologii i Ogrodnictwa Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie. Trwają siedem semestrów i kończą się tytułem inżyniera. Kierunek ma profil ogólnoakademicki i należy do nauk rolniczych, w dyscyplinie rolnictwo i ogrodnictwo.
Absolwent ma umieć wykorzystać potencjał roślin zielarskich, przyprawowych, ogrodniczych, rolniczych i kosmetycznych, które mają znaczenie lecznicze albo prozdrowotne. Wszystko po to, by poprawiać jakość życia człowieka – od uprawy na polu po ocenę gotowego surowca w laboratorium.
Przedmioty kierunkowe są ułożone w cztery bloki:
To studia dla osób, które nie boją się nauk przyrodniczych. Wśród przedmiotów obowiązkowych są chemia ogólna, chemia organiczna z biochemią, biologia komórki, mikrobiologia, genetyka i genomika roślin, fizjologia roślin oraz biologia molekularna. Dochodzą do tego botanika i systematyka roślin leczniczych, gleboznawstwo, agrometeorologia i roślinne kultury in vitro.
Druga część programu jest bardziej „zielarska”. Studenci poznają technologie uprawy roślin leczniczych, surowce lecznicze, metabolity wtórne, choroby i szkodniki tych roślin oraz ich ochronę. Uczą się oceniać jakość surowców i preparatów, a także utrwalać je, uszlachetniać i organizować ich logistykę.
Kierunek nie kończy się na polu uprawnym. W programie są podstawy anatomii i fizjologii człowieka, podstawy racjonalnego żywienia, rośliny lecznicze w dietetyce oraz żywność funkcjonalna i suplementy diety. Absolwent zna biologiczne podstawy działania surowców roślinnych i potrafi ocenić, jak można je stosować w diecie. Ma też podstawową wiedzę z farmakognozji, towaroznawstwa zielarskiego i obrotu produktami leczniczymi.
Są również zajęcia z ekonomiki i organizacji przedsiębiorstwa, marketingu produktów ziołowych i ochrony własności intelektualnej. To przydaje się, gdy zielarska pasja ma zamienić się w biznes.
Lista przedmiotów fakultatywnych jest długa i bardzo różnorodna. Można wybrać m.in.:
Ciekawostka: już po studiach I stopnia, wybierając odpowiednie kursy, można zdobyć certyfikat potwierdzający kwalifikacje do pracy w sklepach zielarsko-medycznych, a także certyfikaty z zakresu stosowania środków ochrony roślin i integrowanej uprawy roślin.
Absolwent może pracować w sektorze ogrodniczym albo prowadzić własne gospodarstwo ogrodnicze lub zielarskie. Uczelnia wskazuje też pracę w zakładach zielarskich – przy produkcji, skupie i przetwórstwie ziół. Inżynier tego kierunku może:
O przyjęciu decyduje konkurs świadectw dojrzałości: liczy się język obcy oraz jeden przedmiot do wyboru spośród biologii, chemii, fizyki, geografii i matematyki. Laureaci i finaliści wybranych olimpiad, m.in. biologicznej, chemicznej i wiedzy o żywieniu i żywności, są zwolnieni z postępowania kwalifikacyjnego. Szczegółowe zasady warto sprawdzić w serwisie rekrutacyjnym uczelni, bo różnią się między naborami.
Technologia roślin leczniczych i prozdrowotnych na URK to inżynierskie studia dla osób, które w roślinach widzą coś więcej niż zieleń. Program łączy biologię i chemię z uprawą, oceną jakości surowców, żywieniem człowieka i marketingiem produktów ziołowych. Absolwent może pracować w gospodarstwie, zakładzie zielarskim, laboratorium albo doradztwie – wszędzie tam, gdzie natura ma wspierać zdrowie.

10 pytań · dwie minuty