
Na środku oceanu nie ma serwisu, do którego można zadzwonić. Jeśli silnik statku zaczyna się przegrzewać, a do portu zostało pięć dni drogi, problem musi rozwiązać załoga maszynowni. Oficer mechanik odpowiada za to, żeby statek płynął, miał prąd, wodę, ogrzewanie i sprawne systemy awaryjne. Pełni wachty, planuje przeglądy, naprawia awarie i kieruje pracą motorzystów. To zawód dla inżynierów, którzy lubią maszyny, nie boją się brudnych rąk i potrafią spędzić kilka miesięcy z dala od lądu.