
Nad torami wisi plątanina przewodów, której pasażer zwykle nie zauważa — dopóki pociąg nie stanie, bo zabrakło napięcia. Sieć trakcyjna i zasilające ją podstacje to krwiobieg zelektryfikowanej kolei, a także tramwajów i metra. Inżynier elektroenergetyk kolejowy projektuje te układy, kieruje ich budową i nadzoruje eksploatację. Dba, by przewód jezdny był napięty i ułożony tak, żeby pantograf płynnie się po nim ślizgał, a podstacja dostarczyła energię nawet wtedy, gdy kilka pociągów naraz rusza ze stacji.