
Wyobraź sobie gigantyczny kontenerowiec lub skomplikowaną platformę wiertniczą na środku oceanu. To pływające miasto, które nie może sobie pozwolić na awarię zasilania czy błąd systemu sterowania. Właśnie tam wkracza oficer automatyk okrętowy. To osoba odpowiedzialna za "układ nerwowy" statku. Od jego wiedzy zależy, czy radar wykryje przeszkodę, a silniki będą pracować równo. To praca dla tych, którzy łączą pasję do nowoczesnych technologii z gotowością do życia w rytmie wyznaczanym przez morskie warty, z dala od lądu.