
Koparka wielonaczyniowa wysoka jak blok mieszkalny robi wrażenie na każdym, kto pierwszy raz stanie na krawędzi odkrywki. Ale sama maszyna niczego nie wydobędzie. Inżynier górnik w górnictwie odkrywkowym planuje, gdzie i jak głęboko zejść, kieruje zdejmowaniem nadkładu oraz pracą koparek, przenośników i zwałowarek, pilnuje stabilności skarp i odwadniania wyrobiska. Myśli też o tym, co zostanie po kopalni: jak przywrócić teren przyrodzie i ludziom, na przykład jako jezioro, las czy miejsce wypoczynku.

Zjazd klatką szybową trwa krótko, ale przenosi do zupełnie innego świata. Na dole jest ciemno, ciepło i głośno, a o tym, czy praca idzie sprawnie i bezpiecznie, decydują ludzie z dozoru. Inżynier górnik w górnictwie podziemnym planuje udostępnianie złoża, kieruje drążeniem wyrobisk i eksploatacją, dba o obudowę, wentylację i transport. Przede wszystkim jednak rozpoznaje zagrożenia — metan, tąpania, pożary, wodę — i pilnuje, by każda zmiana wyjechała na powierzchnię cała i zdrowa.